Letni poranek. Słońce ślizga się po horyzoncie. Rosa iskrzy na trawie. A na polanie kwitnie wrzosiec... Idealna sceneria dla młodej, delikatnej miłości.
Nie pierwszy raz współpracujemy i wiem, że ich skromne uczucie jest tylko dla Nich. Pełni cierpliwości i wyrozumiałości dla siebie.
Sesja była dość ciekawa, jakby lekko przypadkowa - nieopacznie zmieniona lokalizacja. Na szczęście 'przeciwności' losu nie zakłóciły dobrego efektu. Kamilla. Jest piękna zewnętrznie i wewnętrznie. Modelka i twórczyni fotografowanej biżuterii. ( Musssli handmade)
Przy robieniu zdjęć komuś, towarzyszy wiele myśli i odczuć. Co innego jest fotografować osoby mi obce, a co innego osobę którą znam i bardzo lubię. Obcą postać odkrywam, poznaję, natomiast znajomą twarz staram się pokazać tak jak widzę, jak znam, jak cenię. Tak było z Olą. Jest ona łagodną, naturalną i pozytywnie zakręconą dziewczyną. Spędzenie razem popołudnia było przyjemną sprawą :)
Poznałyśmy się na domówce naszej wspólnej znajomej. Już wtedy poczułam, że chce aby Aga stanęła przed moim obiektywem. Sesja spokojna, bez pośpiechu. To był poranek pełen uśmiechu.
Jola. Jej uroda delikatna i lekko magiczna. Ubiór godzinę przed, przy herbacie uzgodniony. Miejsce? Jedziemy, coś się znajdzie. Niektóre kadry kojarzą się (wg mnie) z teledyskiem Lykke Li w piosence I follow rivers.